Warsztaty muzeoterapii | XI 2025

10/11/2025
„Aby powstała barwa, trzeba światła i mroku – jasnego i ciemnego, światła i nieświatła” – pod tym hasłem odbyły się warsztaty arteterapeutyczne towarzyszące mojej wystawie doktorskiej „Narodziny Kolorów” w Oranżerii Muzeum Pałacu w Wilanowie.

Podczas warsztatów wykorzystałam potencjał oddziaływania kolorów i dźwięków oraz genius loci muzeum – zarówno przestrzeni budynków, jak i ogrodów.

Temat warsztatów jest cytatem z dzieła „Teoria barw” Johanna Wolfganga von Goethego. W kontekście spotkania stanowi metaforę wyjścia z groty na wzgórze – podróży do wnętrza siebie, by ostatecznie poczuć moc światła i przestrzeni. Jesteśmy jak ziemia – raz żyzna i urodzajna, innym razem sucha i jałowa – w ciągłym procesie przemian, w nieustannym cyklu narodzin i śmierci. Ta ziemia to nasz dom – nasze ciało.

Zaprosiłam uczestniczki i uczestników w podróż przez „ziemię–ciało”: eksplorację duchowej cielesności, a przede wszystkim połączenie z fizycznością, oddechem, emocjami oraz z innymi niezgłębionymi zasobami, które ciało w swojej wielowymiarowości w sobie kryje. Podczas praktyki sekwencji ruchowych z pogranicza jogi, intuicyjnego poruszania się i medytacji zanurzaliśmy się w oddziaływanie fal kolorów i dźwięków – w ich synestetyczne połączenie – wchodząc w przestrzeń wystawy i ogrodów w poszukiwaniu własnej drogi percepcji.

Wystawa przypadała na okres jesienny. Wykorzystałam ten aspekt podczas warsztatów i skupiłam się na energii oraz symbolice tej pory roku. Piękno jesiennego krajobrazu to bogactwo barw i form, ale też czas sprzyjający refleksji nad przemijaniem, wsłuchaniu się w wewnętrzne głosy i ciszę.

Warsztaty były skierowane do osób zmęczonych intensywnością życia, przebodźcowanych, potrzebujących wyciszenia i relaksu, pragnących zagłębić się w odczuwanie – w kontakt z własnym ciałem i przestrzenią wokół.

***

„To była głęboka medytacja miłości do ciała dla mnie, uważności, medytacja doświadczania oddechu jako tajemnicy życia; czułam, że wracam do obecności w ciele; do zmysłów; jednocześnie poszerzam swoje pole percepcji. Jestem Wdzięczna za taką przestrzeń przygotowującą do przyjęcia sztuki. Doświadczenia głębszego niż odbiór intelektualny. Czułam, że obrazy zmieniają we mnie utarte ścieżki myślenia o barwach, abym mogła poczuć uwolnienie i potrzebę doświadczania siebie, ciała, świata bez przysłowiowych klapek na oczach.” Katarzyna

“Niesamowite było odkrywanie, poznawanie kawałek po kawałku swojego ciała, zagłębianie się w nie. W takim głębokim skupieniu mogłam skanować uwagą swoje wnętrze, a potem powoli przemieszczając się po sali czułam przestrzeń całym ciałem, w zasadzie nie patrząc się. Medytacja z kamieniem dała mi jakieś wielkie połączenie z nim.”

„Spotkanie ze sobą, skupienie na tu i teraz, przyjemny relaks i wyciszenie. Odłączenie natrętnych myśli, oczyszczenie umysłu i emocji.” Joanna

„Warsztat dał mi dużo radości, spokoju i nakarmił zmysły oraz nasycił potrzebę piękna. Jako choreografka bardzo cenię sytuacje, w których mamy do czynienia z synestezją. Poprzez praktykę oddechową i zanurzanie się w ciało i przestrzeń muzealną mogłam dosłownie: dotknąć kolorów w swoim ciele, które emanowały z obrazów Beaty i poczuć ich częstotliwości. Mogłam poczuć dźwięki z organicznej kompozycji Joanny, które nastrajały ciało do uważnego cichego i pełnego spokoju Bycia.” Magdalena

 

10/11/2025